...

...
M.

piątek, 21 listopada 2014

Pół żartem, pół serio o... facecie idealnym ;P



Niedawno rozstałam się z chłopakiem, więc nie zamierzam zbyt szybko wplątywać  się w kolejny związek, ale...
Musiałabym nie być zdrową, młodą, heteroseksualną dziewczyną, żeby nie patrzeć w stronę facetów i nie zastanawiać się, który z nich by mi podpasował ;P.


Najgorsze jest nie tyle NASZE przekonanie o jakimś typie mężczyzny, tylko wszystko to, co kreuje nasze myślenie.
Otoczenie. Rodzice. Przyjaciółki. Znajomi. Media.
Wszystko to składa się do kupy.
Kręci się, miesza, kotłuje.
I tak rodzi się mit faceta idealnego.
Tylko, że ten ideał jest „trochę” rozdarty, bo trudno jest stwierdzić, które cechy są pożądane przez nas, które przez naszych rodziców, a które przez społeczeństwo.
A więc…

Jaki ma być facet idealny?

„Najlepiej, żeby był sierotą” – powiedziała kiedyś moja mama.
„Obejdziesz się bez problemów z teściową” – dodała po chwili.
„Eee… Jeszcze się okaże, że miał trudne dzieciństwo i będzie miał…” – tato szuka właściwego słowa.
„Spraną banię?” – podpowiadam.
„O, taak” – potakuje.
„Ale w sumie rodzina jest ważna. Przecież to istotne, jak się zachowuje w stosunku do rodziców, do matki” – peroruje mama.
„No a jak okaże się, że pochodzi z jakiejś patologii?” – pyta przebiegle tato.
„Ale to nie jego wina z jakiej rodziny pochodzi. Rodziców się nie wybiera” – patrzę na nich spod byka.
I tak zaczyna się dyskusja…
Nie tylko z rodzicami, ale ogólnie.
W programach śniadaniowych, na kawie z koleżaneczkami, w pracy…

Lepiej żeby nie był jedynakiem.
Będzie egoistyczny i samolubny.
Nastawiony tylko na branie.
Fajnie, gdyby miał rodzeństwo.
Z drugiej strony…
Jeśli urodził się pierwszy – może żyć cały czas pod presją jako pierworodny.
Jak jest najmłodszy – będzie niezaradny, bo wszyscy przez całe życie go wyręczali.
Jeżeli jest środkowym dzieckiem – będzie między Pierworodnym, a Rozpuszczonym, więc de facto będzie tym Zaniedbanym…

Dobrze, jeśli pracuje.
Oznacza to, że jest niezależny i pracowity.
Ale… jak pracuje za dużo to też niedobrze.
Nie będzie miał dla Ciebie czasu, będzie wiecznie zmęczony i sfrustrowany.
O, i jeszcze może mu nie stanąć z przepracowania…

Ma samochód?
E! To świetnie! Widzisz, jaki jest samowystarczalny?
Ma prawo jazdy, jest niezależny.
Tylko kurczę – czemu ma takiego pier***ca na punkcie czterech kółek?
Czemu cały czas gada tylko o samochodzie?
To też trochę nienormalne, nie sądzisz?

Chodzi do Kościoła?
To cudownie!
Będzie Cię kochał i szanował.
Będziecie się wspólnie modlić i stosować kalendarzyk małżeński.
O kurde… Naprawdę?
Nieee… Może nie jest fanatykiem.
Może poprzestanie na cowieczornym czytaniu Pisma Świętego.
A jak Kościół zrobił mu wodę z mózgu?
Hmm… Może księża go nie obmacywali, a tato nie łoił tyłka za każdym razem, kiedy nie odmówił paciorka.
OMatkoBoska!

Dobrze, gdyby był wrażliwy.
Mówił o swoich uczuciach, był empatyczny, wzruszał się, kiedy należy.
Ale kurczę…
Czemu on płacze na każdej babskiej łzawej komedii romantycznej i łka, kiedy szef zwróci mu uwagę, że popełnił jakiś błąd w pracy?
Nienormalny jakiś?
Bili go za dzieciaka?

Och, żeby jeszcze był kulturalny.
Lubił chodzić na wystawy i do teatru…
Tylko, żeby nie był za bardzo "ą ę" i żeby nie zanudzał.
Nudziarze są do bani!

Wychodzi z kolegami na piwo?
Imprezuje?
Jest rozrywkowy?
O, nie!
Najlepszy jest pantoflarz.
Niech siedzi w domu, patrzy Ci w oczy i wyznaje miłość.
Tylko… Hmm…
To trochę dziwne, że nie ma znajomych.
Może jest wredny?
Zamknięty w sobie?
Aspołeczny?
Może to socjopata?!

Pije?
To źle!
Będzie chlał na umór, bił Cię i wyzywał od najgorszych.
Ale upij go kiedyś, żeby sprawdzić, jak się zachowuje.
No i trochę alkoholu jeszcze nikomu nie zaszkodziło…
Wszystko jest dla ludzi.

Przystojny? Fajnie wyglądający? Z tym czymś?
No pewnie.
Nie będziesz mogła oderwać od niego oczu.
I rąk…
No i wszystkie koleżanki będą Ci go zazdrościć.
Chociaż w sumie…
Laski będą go podrywać i w końcu Cię rzuci.
Nie, nie. Lepiej wybierz przeciętniaka.
Tylko gorzej, jeśli będzie chciał się dowartościować i sprawdzić swoją atrakcyjność lądując z inną w łóżku…

Zadbany? Pachnący? Dobrze ubrany?
Marzenie każdej kobiety! ;).
Ale lepiej niech nie ma więcej mazideł niż Ty.
To niezbyt dobrze o nim świadczy.
Może ma zaburzenia obsesyjno kompulsywne i nerwicę natręctw, że tak często się myje.
A może jest gejem?!

Grunt, żeby lubił dzieci i zwierzęta.
Grucha słodko do niemowlaków i bierze maluchy na kolana?
Karmi bezpańskie koty?
Dzieci do niego lgną, a psy wpadają w ekstatyczny taniec radości na jego widok?
Ideał!
Po prostu ideał!
Ale czekaj…
Skoro tak lubi dzieci, to zapewne zaraz będzie Cię na namawiał na bobasa.
Może nawet zacząć przebijać gumki, żeby Cię zapłodnić.
A potem zagonić do pieluch, garów i miotły!
Albo przygarnie do domu sforę bezpańskich psów i zrobi na balkonie przytułek dla bezdomnych kotów.
Aaaaa!!!
Niedoczekanie!

Inteligentny? Oczytany? Błyskotliwy? Znający się na wszystkim i nie robiący błędów ortograficznych?
O Boże! Chyba za niego wyjdę!
Ale czekaj…
Może jest zbyt bufonowaty i zarozumiały?
Może puszy się, jakby pozjadał wszystkie rozumy?
Może jest za pewny siebie i będzie Cię miał za głupią gąskę?
A co, jeśli był genialnym dzieckiem i zamiast bawić się z innymi, robił w domu eksperymenty chemiczne, więc teraz brak mu ogłady towarzyskiej i nie potrafi komunikować się z innymi???


Szczupły? Umięśniony? Zrobiony?
Aaach.
Aż chce się… wzdychać ;).
Taki zadbany.
Taki wyrzeźbiony…
Tylko lepiej, żeby nie brał żadnych, no wiesz, dopalaczy.
Podobno powodują bezpłodność i problemy z potencją.
A co, jeśli spędza całe dnie na siłowni, lekceważąc Ciebie i Twoje potrzeby?
I ma obsesję na punkcie własnego ciała?
A co, jeśli ma bigoreksję?!

Bogaty?
Super, zapewni Ci co będziesz chciała i da gwiazdkę z nieba.
Eee…
A jak ma przewrócone w głowie?
Lepiej mieć skromnego faceta.
Wspólnie się dorobicie, będziecie biedni, ale szczęśliwi…
Mieszkając chyłkiem u jego rodziców na zaadaptowanym stryszku…

Dobry w łóżku? Doświadczony? Znający kobiece potrzeby?
Mmmm…
Taki to wie, jak sprawić rozkosz.
Tylko skąd on to wszystko wie?
Pracował jako męska dziwka?
Naoglądał się pornoli?
Przeleciał pół miasta i zaliczył wszystkie kobiety w wieku rozrodczym z najbliższej okolicy?
Miał starszą kochankę?
Awrrr…

Poczucie humoru – to jest to!
Zabawny, dowcipny, lekko ironiczny.
Może nawet ciut złośliwy.
Ale czemu on się tak głośno śmieje w towarzystwie?
Czemu nie potrafi się zachować w miejscu publicznym?
I czemu do diabła jest TAKI wredny?!

Rozmowny? Pogadany?
Ach, jak przyjemnie się z nim konwersuje.
Ale mógłby się czasem zamknąć, choćby po to, żeby dał Ci dojść do słowa…

Ma wysokie libido i duże eeee… potrzeby?
Wooow! Bomba!
O ile nie zajedzie Cię na śmierć...

Zazdrosny?
Podsyci ogień namiętności.
Albo będzie sprawdzał stan Twoich majtek po spotkaniu biznesowym, żeby udowodnić Ci urojoną zdradę.

Troskliwy?
Będzie się o Ciebie troszczył, kiedy złapiesz grypę.
I zagłaszczę Cię na śmierć, jak powiesz, że masz katar.

Dobry?
Będzie robił dobrze Tobie…
…i wszystkim wkoło też.
Nie, lepiej nie mieć dającego się wykorzystywać faceta.

Skryty?
Och, spowija go aura tajemniczości!
A za pół roku okaże się, że ma żonę, dziecko i drugie w drodze…

Szczery?
Będzie Ci kupował drogą biżuterię i zabierał do wytwornych restauracji.
Do czasu, do kiedy nie okaże się, że jest uzależniony od hazardu…

Dbający o porządek?
Będzie sprzątał, wrzucał skarpetki do pralki i spuszczał klapę w toalecie.
I jeździł po meblach ręką odzianą w białą rękawiczkę, żeby Ci udowodnić, że jesteś bałaganiarą, bo zostawiłaś na komodzie dwumilimetrowy pyłek ;P.


Wiecie jak długo mogę jeszcze tak pisać? ;P.
Długo ;P.
Więc… 
Podsumowując.
Nie znajdziemy nigdzie takiego ideału, którego idealne cechy nie wykluczają się wzajemnie.
Nie znajdziemy człowieka pozbawionego wad i dziwactw.

I albo się z tym pogodzimy i damy szansę fajnemu, zabawnemu chłopakowi z błyskiem w oku, charakterkiem i ciętą ripostą…
Albo ochajtamy się z bogatym, wpływowym nudziarzem…
Albo znajdziemy nieidealnego faceta, idealnego dla nas…
Albo będziemy same ;P.
Proste.

Ale spokojnie.
Rynek gadżetów erotycznych kwitnie.
Dilda i wibratory powstają jak grzyby po deszczu.
Można wybierać, przebierać i próbować.
Nie ma co się spinać i frustrować brakiem samca w okolicy ;P.
Wibrator nie ma problemów z erekcją, z szefem ani z samym sobą.
Tylko, że…
Jest wibratorem ;P.
Nie przytuli, nie porozmawia i nie pójdzie z Tobą do kina.
(Chyba, że przemycisz go na salę w torebce ;D).
Ekhm…
Wiecie, co mam na myśli, prawda? ;).
Nie chce mi się w koło powtarzać tego, co jest napisane między wierszami ;P.


PS Aaa… i ponoć idealnego faceta można sobie urodzić i wychować… Tylko najpierw trzeba znaleźć dawcę spermy z idealnym ciałem, wysokim IQ, rozwiniętą inteligencją emocjonalną i… Heh ;P.


http://m.se.pl/wydarzenia/ciekawostki/umiesniona-klata-i-slodkie-psiaki-na-faceci-wyrywaja-kobiety-zdjecia_409655.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz