...

...
M.

środa, 24 grudnia 2014

Cynka ;]



Nie czuję wcale świątecznego nastroju.

I to wcale nie dlatego, że nie ma śniegu ani prezentów pod choinką.
Nie czuję ich i już.
Nie ma tego, co powinno być w Święta i jest to, czego w Święta być nie powinno…
Ale staram się tym nie przejmować i mimo wszystko cieszyć wolnym czasem i zdrowiem.
Bo to akurat mam ;).
Choć w sumie wczoraj zaczęłam coś posmarkiwać i kichać, więc od rana rękami i nogami bronię się przed kolejną infekcją ;P.

Poza tym - pierogi i uszka polepione, choinka ubrana, dom wysprzątany.
W jadalni miska pełna mandarynek, w salonie cynamonowa świeczka i świąteczny obrus.
W moim zielonym pokoju ozdób brak – nie było czasu, chęci, nastroju.

Oczy mam podkrążone, nadmiernie błyszczące, ale pociągnięte tuszem.
Paznokcie w stanie tragicznym; czerwony lakier złuszczył się i starł, więc zaraz pójdą w ruch płatki kosmetyczne i nieacetonowy zmywacz, który i tak śmierdzi ;P.
Ciuchy nieprzygotowane – nie mam jeszcze pomysłu, w co się ubiorę, idąc do babci.
A mimo to siedzę w bluzie i dresach i stukam, zamiast się ogarnąć ;).
Bo tak ogólnie, świątecznie, nie-świątecznie, przyznam Wam się, że ostatnio wyłączył się mój przycisk z nadmierną pogodą ducha, optymizmem i dziecinną radością.
Sama nie wiem czemu.
Chyba doszłam do wniosku, że lepiej nie pokazywać ludziom, że jest się za bardzo szczęśliwym.
I chyba przestałam wierzyć w ludzi ;).
Tak więc ci, którzy narzekali na moje rozgadanie, zbytnią wesołkowatość i entuzjazm, mogą się cieszyć.
Spoważniałam ;].
No i zrobił się ze mnie mały cynik.
Albo mała Cynka właściwie ;P.
Jak Dzwoneczek z Disneyowskiej bajki ;).
Chociaż ona nie była chyba aż tak cyniczna jak ja ^^.

Okej.
Szynszyl zrobił mi w pokoju trocinowe szaleństwo, więc muszę szybko poodkurzać ten bajzel, żeby nie czuć się jak na tartaku.
No, a potem zmyć te nieszczęsne pazury, otrzepać włosy z mąki, wziąć czekoladowo – pomarańczowy prysznic dla odpowiedniego nastroju i ubrać się w coś wystrzałowego.
Ale zanim to zrobię, niecynicznie złożę Wam życzenia ;).

Oczywiście życzę Wam samych radości w te Święta.
Nie życzę pięknej choinki, kolorowych szeleszczących prezentów i pysznych potraw, bo nijak się one mają do poczucia szczęścia ;).
Życzę Wam, abyście Święta spędzili w miłym gronie, w spokojnej, rodzinnej atmosferze bez sporów i kłótni, w cieple i radości.
Żebyście zrobili dla kogoś coś dobrego, zamiast czekać aż ktoś zrobi coś dobrego dla Was. 
Żebyście nie narzekali na to, czego mieć nie możecie, ciesząc się z tego co macie i żebyście przeżyli te Święta nie jako czas Kevina w TV, obżarstwa i krzywienia się na widok nietrafionych prezentów, tylko jako coś, co nie każdemu jest dane, więc jest tym bardziej warte docenienia ;).

A teraz Cynka M. odpala sobie porcyjkę magicznego pyłu, leci odkurzać i robić się na bóstwo. Tfu. Na elfa ;P ^^.

Smacznej kolacyjki wigilijnej życzęęę! ;]

 

PS Tylko się tam grzybkami nie pozatruwać ;> ;> ;> ^^.


http://www.coolchaser.com/graphics/tag/tinkerbell%20christmas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz