...

...
M.

wtorek, 10 lutego 2015

Co mam?

Mam przeziębioną prawą nerkę, antybiotyk z długą listą działań niepożądanych i nakaz: "wygrzewać"!
Mam za sobą wizytę na pogotowiu z przyjaciółką (;*) i ankietę w torebce: "Jak oceniasz funkcjonowanie świątecznej i nocnej opieki POZ".
Mam jutro na 7 do pracy, ale pracuję tylko trzy godziny.
Mam wyrozumiałego promotora, który nie pyta, jak idzie mi pisanie pracy, tylko: "Jak się czujesz?".
Mam zadyszkę i zawroty głowy, jak wejdę na czwarte piętro i bezużyteczny karnet na siłownię w portfelu.
Mam plastelinę na dżinsach, bo siadłam dziś na krzesełko, nie patrząc pod dupę.
Mam wprawę w malowaniu meduz i smoczych skrzydeł.
Mam za sobą spotkanie z byłą współlokatorką po ponad półrocznej przerwie.
Mam organizm napojony rozgrzewającą herbatą z goździkami, sokiem malinowym i pomarańczą.
Mam dużo lżejszy portfel (apteka, apteka...), a mimo to wciąż psuje mi się w nim zamek.
Mam dość jedzenia żurawiny do końca życia ;P.
Mam w szafce zapas witaminy C, jakby mieli ją wycofać z aptek.
Mam nową książkę - prosto z Empika, choć wiem, że nie mam czasu, żeby ją czytać ;).
Mam dwie pary nowych kolczyków, ale wciąż noszę białe zameczki w uszach.
Mam dobry humor, choć w weekend byłam naprawdę tragicznie marudna ;P.
Mam chrapkę na zielono - zieloną bluzę z Nike.
Mam nowe buty - najcieplejszy i najdroższy zakup życia ;D.
Mam świeczkę o zapachu zimowych jagód na biurku i jaśminową zieloną herbatę w ulubionym wysokim kubku.
Mam ochotę na jakiś lekki film o niezbyt skomplikowanej fabule, który już sobie buforuję, ścieląc równocześnie kocyk na łóżku i przygotowując termofor.
I nie mam zamiaru robić dziś NIC, co robić powinnam ;).
Miłego wieczorku! ;)



PS Boże. I wreszcie mam porządny aparat w telefonie. Aaaaa! ^^ ;].










1 komentarz: