...

...
M.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Korektor ;]

Lecą, lecą...
Na łeb, na szyję ;P.
A co?
A statystyki... ;]

Wiem, wiem...
To niby nic.
Raz jest Was więcej, raz mniej.
A skoro nie piszę, Wy nie wchodzicie - sama jestem sobie winna, że daję wpisy raz na parę dni.

Najśmieszniejsze jest to, że praktycznie każdą wolną chwilę (wyłączając pracę, uczelnię i siłkę) spędzam na pisaniu.
Może nie do końca jest to takie pisanie, jak chcę.
Może to raczej pisanie czegoś, co mniej cieszy i zabawa w korekty i poprawki...
Ale to wciąż pisanie ;).

Część rzeczy, które miałam napisać już poogarniałam, reszta wciąż wymaga ogarnięcia.
Wcale więc nie marudzę, że weekend ma być deszczowy.
Przynajmniej nie będę wychodzić z domu ;P.
Jedyny problem polega na tym, że w czasie deszczu albo burzy, uwielbiam zakopać się pod miękki koc z kubkiem herbaty i książką.
A niekoniecznie bawić się w korektora ;P.

Ostatnio zaczęłam też chyba przyciągać do siebie pecha ;].
W sumie te moje problemy trudno porównywać do tragedii i ogólnie nie jest najgorzej, ale...
Niemiłe zdarzenia, nieporozumienia, ambiwalentne uczucia, przygnębienie, częste infekcje, brak czasu dla znajomych...
To wszystko nakłada się na siebie i razem sprawia, że nie szczerzę się już all day long.
A ponieważ wszyscy są przyzwyczajeni, że na ogół tak się właśnie zachowuję, od razu zasypują mnie pytaniami, czy wszystko w porządku i czy coś się stało...
Co czasami jest mocno frustrujące ;].
Wkurzam się więc trochę, bo co mam odpowiadać?
Że mam tak naprawdę wyssane z palca problemy, które w sumie są tylko i wyłącznie moją winą, bo jestem uparta, naiwna, nieogarnięta i nie umiem się określić?
Czasami, kiedy akurat mam naprawdę gorszy dzień, a ktoś wyjątkowo docieka, co się stało, zastanawiam się, czy fakt, iż do maja mam ważną szczepionkę na wściekliznę upoważnia mnie do tego, by tego kogoś pogryźć ;D.

Co jeszcze?
Oduczyłam się kupowania przez Internet...
Kiedy dwa dni temu dostałam zamówione przez internetowy sklep ciuchy, byłam przerażona.
Musiałabym przytyć chyba z 10 kg, żeby nie wyglądać w sportowym żakiecie i w dresowej sukience jak w szlafroku...
Odesłałam ubrania praktycznie od razu, a teraz tylko czekam na zwrot gotówki.
I raz na zawsze postanowiłam sobie nie lecieć na okazje w sieci...
Dziś za to poprawiałam sobie humor zakupami w Galerii.
Ciuchami, które mogłam przymierzyć ;).
Sukienki niestety ładnie wyglądały tylko na wieszakach, co trochę popsuło mi nastrój.
Jednak parę bluzek (zwiewna granatowa z nadrukiem, czarno biała z wieżą Eiffla, dwie miętowe i jedna dżinsowa) i jedną parę białych Conversów później (klasyczne, płaskie, rozmiar - 35 ;P) byłam już o wiele bardziej zadowolona z życia ;).

Odkąd śmigam na siłownię, mam o wiele lepszą kondycję i znów wróciła mi siła i energia.
Zostałam też stałą klientką baru smoothie, kupując coraz to nowe koktajle i soki po treningu.
Wczoraj spotkałam się z przyjaciółką, dwóm koleżankom musiałam odmówić spotkania, wymigując się pracą...
Niby pracuję tylko kilka godzin dziennie, ale i tak burzy to rozkład dnia.
Kończę pracę wieczorem i jestem na ogół zbyt zmęczona, żeby gdzieś iść.
Chyba, że jest to siłownia ^^.
Z kolei przed pracą (o ile nie piszę wtedy albo nie ćwiczę...) też mam na uwadze, że za parę godzin idę do przedszkola, więc muszę wziąć prysznic, zjeść, ubrać się etc...
Dobrze mówili ci, co ostrzegali, że pracując na studiach kończy się zabawa ;).
Ale jest okej.
I tak nie byłam typem zabawowym ;P.

Jutro jak zwykle idę na uczelnię, na siłownię, do pracy i wracam wieczorem do domu, więc też Was niczym nie zaskoczę ;D.
Boże, strasznie nudna jestem ;P.
Aż się dziwię, że dotrwaliście do końca wpisu ;P ^^.
Ostatnio koleżanka - czytelniczka powiedziała, że czyta moje posty, ale czasami nie ma siły doczytywać ich do końca ;P.
Obiecałam sobie wtedy, że będę wrzucać częstsze, ale krótsze wpisy i co?
I oczywiście nic z tego... ;D.


PS No to pozdrawiam i idę pisać. Tfu - korektorować... ;].

http://lejdisbook.pl/biale-conversy/


2 komentarze:

  1. Powiedziałabym, że dłuższe wpisy są jednym z Twoich znaków rozpoznawczych;) Po co to zmieniać?;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i racja... ;]. Jak zawsze dziękuję za wsparcie i miły komentarz :-*.

    OdpowiedzUsuń