...

...
M.

środa, 24 czerwca 2015

Pół żartem, pół serio o... dystansie do siebie ;]

Dziś rano nie obudziłam się z bólem głowy, choć wczoraj od rana przez siedem godzin bawiłam dzieci (3 lata, 3 miesiące), potem pognałam do przedszkola na trzy godziny, a wieczorem wypiłam drinka z Pepsi z gośćmi współlokatorek, którzy przyszli oblewać sesję.
Dziś rano nie obudziłam się niewyspana, choć długo nie mogłam zasnąć po dawce alkoholu i bąbelków z niezdrowego kalorycznego napoju z kofeiną, którego ogólnie nie pijam.
Dziś rano nie obudziłam się z zaropiałymi ślepiami, choć wieczorem masakrycznie piekły mnie oczy od żywego spojrzenia, mającego udawać, że roznosi mnie energia, choć powieki same mi się zamykały.
Dziś rano obudziłam się z ohydną zmianą skórną koło ust, która wyglądała (i wciąż wygląda...) okropnie, na dodatek swędzi i piecze, chociaż nie całowałam się z nikim, nie piłam nic z nikim z jednego kubka i nawet się z nikim nie dotykałam.
A od MPPN (Małych Potencjalnych Przedszkolnych Nosicieli) też trzymałam się na dystans...
Dobiło mnie to tym bardziej, że miałam robić zdjęcia dyplomowe. No i zrobiłam...

Po śniadaniu i prysznicu pobiegłam drukować i oprawiać pracę, uiszczać opłatę dyplomową i szukać promotora.
A potem, idąc ulicą, ćwiczyłam subtelne i delikatne uśmieszki, które nie będą powodowały pieczenia owego dziadostwa na buzi.
I które wypadną naturalnie na krzesełku na parawanem w studio fotografii...
Musiałam chyba wyglądać nieco głupkowato, ćwicząc te swoje miny, bo ludzie dziwnie się na mnie patrzyli.
Może myśleli, że wracam od dentysty i krzywię się przez znieczulenie... ;)

U fotografa kolejka jak za komuny.
Dzielnie czekałam, miętoląc w dłoniach elegancką (* granatową koronkową bluzeczkę z guziczkami i kołnierzykiem) bluzkę.
Kiedy przyszła moja kolej, okazało się, że opryszczkoliszajougryzieniowopodobna zmiana jest najmniejszym problem, bo można ją szybko wyretuszować.
Problemem okazałam się ja sama.
Ze swoją sztywnością, nienaturalnością, spięciem, stresem, mrużeniem oczu, robieniem głupich min, przechylaniem głowy i nie wiem, czego jeszcze.
Ostatecznie pani fotograf wybrała zdjęcie z rozpuszczonymi włosami, na którym - podobnie jak na pozostałych dwóch - wyglądam jak dziecko specjalnej troski (nie obrażając dzieci specjalnej troski...).
Oczy, żeby czasem nie mrugnąć - mam nadmiernie wytrzeszczone.
Rozpuszczone włosy wyglądają na przylizane przy głowie, za to wijąc się po ramionach - robią wrażenie zbyt napuszonych.
Policzki mam pyzate, nos kartoflowaty, oczy małe.
Ok - może nos i oczy takie mam.
Ale twarz już mam pociąglejszą, bez przesady ;P.
I moglibyście wywrócić oczami i powiedzieć, że tylko tak mówię, gdyby nie to:
"Hmmm (zdziwienie)... Na żywo wygląda pani zdecydowanie korzystniej" - stwierdziła fotografka, patrząc na swoje dzieło.
Parsknęłam śmiechem, zapominając, że od śmiania się piecze mnie kącik ust.
"Ale to dobrze, że jest pani ładniejsza na żywo niż na zdjęciach. Gorzej, gdyby było odwrotnie" stwierdziła pewnym głosem.
Czym mnie wcale nie pocieszyła... 
W końcu - pal licho portale randkowe, facebooka i dyplomy, ale jak już wydam swój bestseller, jakie zdjęcie wrzucę na okładkę? ;P.
Z twarzą zasłoniętą wachlarzem?
Z hipsterskimi okularami na pół twarzy?
W masce aligatora?
Albo w ogóle nie wrzucę żadnego zdjęcia, książkę wydam pod pseudonimem, a na wieczorki autorskie będę chodzić w hidżabie ;>.
Chociaż może... Może najpierw poczekam na ten bestseller. Zanim do tego dojdzie, może i obejdę się bez ładnego zdjęcia ;].
A jak dobrze pójdzie to będę już tak bogatą pisarką, że będzie mnie stać na retusz, operację plastyczną albo nawet bycie brzydką ;P.
I tym optymistycznym akcentem, którym chcę przekazać, że są sprawy ważne i ważniejsze, a także mało i jeszcze mniej ważne, a także tym, że do wszystkiego trzeba podchodzić z właściwym dystansem, kończę wpis.
Pozdrawiam niefotogenicznych, wyglądających lepiej na żywo niż na zdjęciach (no i powiało skromnością ;P).

PS A niech mi ktoś fałszywie powie albo napisze, że na zdjęciach do prawka, dowodu, legitymacji i dyplomu wyglądam ładnie, to pogryzę i nie będę się przejmować, że tak nie wypada ;P.




http://pl.forwallpaper.com/wallpaper/cat-camera-158916.html

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz