...

...
M.

piątek, 20 marca 2015

Slow ;]

W tym tygodniu miałam czas na wszystko.

Wreszcie miałam czas posiedzieć ze współlokatorką i pooglądać z nią serial.
Bo siedziałam zawinięta w kocyk i piłam gorzką herbatkę, telepiąc się od dreszczy...
Przecież na co dzień oglądanie seriali uważam za stratę czasu.

Wreszcie miałam czas odwiedzić przyjaciółkę i zostać u niej na noc.
Po wejściu do jej pokoju od razu obie wskoczyłyśmy w szare dresy (taki wyższy poziom spoufalenia powstaje po roku mieszkania razem ;P).
Następnie wysmarkałam jej pół ozdobnego opakowania chusteczek, zjadłam przyniesione ze sobą jabłko, żeby razem z nim zażyć pierwszą porcję antybiotyku i obejrzałyśmy lekki, babski film.
Eks - współlokatorkę miałam odwiedzić już od miesiąca, tylko oczywiście nigdy nie było czasu.
Teraz mi się udało.
Bo J. mieszka niedaleko pogotowia, gdzie poszłam z gorączką, kaszlem i zawaloną krtanią...

Wreszcie miałam czas pogadać z tatem.
Opowiedzieć mu o swoich małych sukcesach, pogadać o sprawach córkowo - ojcowskich, pośmiać się z głupot.
Bo przyjechał po mnie w czwartkowy ranek, siłą zmuszając mnie do zadzwonienia do dyrektorki i powiedzenia, że biorę wolne do końca tygodnia.

Wreszcie miałam czas posiedzieć z psem w fotelu.
Wygłaskać go i wymiziać.
Bo siedziałam sama w domu i nie miałam siły robić nic innego.

Wreszcie miałam czas pogadać z mamą i siostrą w kuchni, siedząc przy wyspie.
Mama robiła mielone, siostra coś tam jadła, a ja układałam w piramidki plasterki ogórka, które nakładałam sobie na piekące oczy.
Pośmiałyśmy się, pooglądałyśmy film pełen burzliwych sen seksu, uczuć i emocji (nie, nie Grey, a Niewierna", jeden z moich ulubionych filmów).
Bo nie goniłam, nie pędziłam, nie ćwiczyłam.

Wreszcie miałam czas na pójście spać o 22.
Bo nie miałam siły ćwiczyć, pisać ani czytać.
Chociaż odrobinę sił na hula hop się znalazło... ;P.

Wreszcie miałam czas poczytać książkę, siedząc godzinę na poczekalni w przychodni.
Dałam się pozaczepiać roczniakowi, pogadałam z koleżanką - przedszkolanką, przeczytałam prawie połowę powieści.
Potem dostałam zwolnienie na uczelnię i krople na zapalenie spojówek...
Bo do anginy - nie anginy, przyplątało się jeszcze to cholerstwo ;D.

Wreszcie miałam czas iść do cioci tylko po to, żeby powiedzieć jej "Cześć, co słychać".
Bo doszczętnie spłukana byłam u mamy w biurze, żeby dała mi pieniądze na krople do oczu.


I teraz wreszcie mam czas posiedzieć trochę w swoim domku.
Po turecku na pufie.
Z wypuszczonym z klatki szynszylastym.
Z kubkiem pełnym rooibosa.
Mam czas  popatrzeć, jak ładnie oświetlony i nasłoneczniony jest mój pokój do południa.
Posiedzieć chwilę w ciepłym salonie, zjeść spokojnie posiłek na siedząco w jadalni.
Bo na ogół wpadam do domu i z niego wypadam.


Chyba potrzebny był mi taki slow.
Bo jak tylko jestem zdrowa, jestem "chora", jak muszę siedzieć.
Grafik zapełniam od góry do dołu.
Siłownię odwiedzam codziennie.
Nie uznaję dawania sobie forów, odpoczynku, biernego siedzenia.
Nie uznaję nudy.

Wszystko to normalne, bo synonimem mojego imienia jest słowo żywioł ;).
I to jest dobre do czasu.
Do póki nie zachoruję... ;]

No, ale...
Teraz jestem mądra, bo właściwie repertuar moich czynności niepokojąco się skurczył.
Dziś i tak jest lepiej, bo mam więcej energii.
Mogę więc czytać i pisać.
Wcześniej głównie spałam ;P.

I tak wiem, że jak tylko się wykuruję, znów dam się wciągnąć w wir pracy, uczelni i siłowni.
To norma i choćbym nie wiem jak się starała, nie będę umiała sobie odpuścić ani zarabiania, ani ambitnego chodzenia na zajęcia, ani intensywnych ćwiczeń.
Może tylko jednak postaram się nie brać wszystkich nadgodzin, nie przejmować się każdym zaliczeniem i nie spędzać na siłowni za dużo czasu.
Za to pokuszę się, żeby wyjść czasem na herbatę z koleżanką (nie między basenem, a zumbą...), posiedzieć przed laptopem z jakimś lekkim filmem, przeczytać mało wymagającą książkę albo położyć się na łóżku i patrzeć w sufit.
Nie tylko wtedy, kiedy będę leczyć zakwasy po siłowni ;D ;D ;D.


PS Udanego weekendu Wam życzę ;]. Niech będzie zdrowszy niż mój ;P.


http://www.styl.pl/piekno/dbaj-o-siebie/news-dookola-oka,nId,356605

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz