...

...
M.

niedziela, 8 maja 2016

O czym się nie pisze? ;]


Wiem, że wpisów nie pisze się pod wpływem silnych emocji.
Szczególnie jeśli to negatywne emocje.
Albo emocje wyjątkowo mocne.
Nie pisze się więc, kiedy jest się zdenerwowanym, smutnym albo złym.
Nie daj Boże rozżalonym.
O nie! Nie wolno pisać rozżalonych wpisów.
Nie wolno też pisać postów pod wpływem nagłego przyjemnego wydarzenia. Ani też bezpośrednio po przykrym zdarzeniu. Bo albo wpis będzie pełen ochów, achów i westchnięć (nie, nie wierzę, że Czytelnicy nie wyczują tego entuzjastycznego tonu i nie domyślą się, że zadziorny emotikon na zadziornym emotikonie nie oznacza wyższego stopnia zadowolenia) albo będzie dołująco i żenująco smutny.
Nie wolno pisać wtedy, kiedy ktoś nas zranił, bo emocje wypłyną z nas taką falą, że potopią wszystko wkoło. No i osoby, które nas zraniły dowiedzą się, że sprawiły nam przykrość. A po co mają to wiedzieć?
Nie wolno pisać, jeśli na czymś nam zależy, bo jak to stracimy może się okazać, że zależało nam bardziej niż myśleliśmy.
Nie wolno pisać postów tematycznych jeśli temat jest bardzo aktualny, a nie chcemy o tym akurat mówić głośno. Np. lepiej nie pisać o obgadywaniu, jeśli ktoś nas obgadał.
Nie wolno pisać wtedy, gdy kiedy chcemy się podzielić z czytelnikami tym, czym nie powinniśmy się z nimi dzielić.
Ani pisać tego, co lepiej zostawić w sekrecie.
Nie wolno pisać zbyt refleksyjnych wpisów i wrzucać do niego mądrych treści, bo jeszcze ktoś w nie uwierzy. Albo pomyśli, że autor jest ogarnięty (a nie jest).
Nie wolno pisać o rzeczach, które są zbyt prywatne.
Nie wolno poruszać tematów mogących wzbudzić dyskusje, jeśli nie chce nam się dyskutować.
Nie wolno pisać zbyt głębokich wpisów. Ani wpisów zbyt płytkich.
Nie wolno być zbyt wylewnym. Ani tajemniczym, bo wtedy to już na pewno zaczną się pytania: "Emmmm, ale o co chodzi?!" .
Nie wolno pisać o tym, co nam się stało, jeśli nie chcemy zasypu troski (Spoko, spoko! Lekka chrypka to nie zawał!).
Nie wolno pisać, jak czymś się przejmujemy. Bo nie powinno się niczym przejmować, tak? A jeśli nawet, to lepiej tego szczególnie nie okazywać.
Nie wolno pisać o tym, co nie zostało jeszcze zweryfikowane, zatwierdzone certyfikatem bezpieczeństwa i potwierdzone w 100%. Na przykład o tym, że dobrze poszedł nam test, skoro nie mamy jego wyników. Na przykład ;)
Nie wolno pisać o tym, co może kogoś urazić. Bo nie lubimy nikogo urażać.
Nie wolno też pisać kiedy jest się zmęczonym, bo wtedy trzeba walnąć się pod kocyk i oddać się Morfeuszowi. Znaczy - jego ramionom.
I nie wolno pisać, jak nie ma się czasu. Ponieważ nie ma się na to czasu ^^.


Tak więc skoro już wiecie co u mnie słychać to dodam tylko, że właśnie mija drugi miesiąc od kiedy zostałam przyjęta do Policji, że znów zamówiłam nową bluzę (koralowe love ;]), że wszyscy się śmieją z mojego zachrypniętego głosu i że mam już małe bicepsiki na rękach przez co zastanawiam się jak wcisnę się w miętową sukienkę na dwóch weselach w lecie... ^^.
I że strrrrasznie mnie nosi do pisania, a jak na złość jest to ostatnia rzecz na jaką mam czas... ;)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz