...

...
M.

czwartek, 10 sierpnia 2017

Jeszcze bardziej symbolicznie ;)

Wieści z frontu wyglądają następująco:
Nie ma mnie ;)
Odkąd wyjechałam do Warszawki wsiąknęłam.
Praca pracą, życie życiem, pisanie czeka na swoje pięć minut.
Ciągle jestem zajęta, ciągle w rozjazdach, większość czasu w trasie.
Chwilę jestem tu, chwilę tam, dom mam nie w domu.
Nie ma więc sensu mówić gdzie teraz jestem, bo za chwilę mogę być gdzieś indziej.
Wpisy jak płodzę to takiej długości, że zastanawiam się czy wrzucić je jako wpis czy może od razu zacząć pisać książkę, dlatego wpis pt. "Co u mnie się działo i co słychać" opatrzę tylko zdjęciami ;)
(Zdjęć też jest dużo...) ;)


















































 
































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz